Wielkomorszczyny
Zimą, morzami w strefie klimatu umiarkowanego targają gwałtowne sztormy. Poruszają wodę i wydobywają mnóstwo pokarmu z głębin ku powierzchni. Jednak sam pokarm nie wystarczy, by mogło się tu toczyć życie. Potrzebne jest też słońce. Wiosną, kiedy słońce wspina się wysoko na niebo, zaczynają rosnąć algi. Ich połacie wielkości lasów Amazonii pokrywają zielenią morza. Pojedyncza alga jest maleńka, ale wszystkie produkują 3 tlenu ziemskiej atmosfery. Żywią się nimi zadziwiające stworzenia. Sprzągle pojawiają się w zupie z planktonu. Łącząc się tworzą łańcuch, który może mierzyć nawet 15 m. przepompowując wodę przez swoje ciała, wchłaniają algi i inne jadalne drobiny. Żebropławy w podwodnej podróży także żywią się tą sezonową zupą. Przez krótki okres jest ich tutaj pełno. Kryl, krewetko podobne stworzenia, licząc na wagę, są największą grupą stworzeń na ziemi. W jednej chmarze może ich być nawet dwie tony. To sporo jedzenia dla ryb. Płytkie morza klimatu umiarkowanego zamieszkuje największa ilość ryb na naszej planecie. Olbrzymie ławice migrują z zimowych terenów w głębinach, żeby pożywić się w tych bogatych wodach. To dzięki tym ławicom żyje większość ssaków morskich. Nawet lwy morskie znajdą dla siebie odpowiedni pokarm. Do polowy lata cale pożywienie znika z powierzchni morza. Prąd Benguela przepływa wzdłuż zachodniego wybrzeża południowej Afryki, wypychając odżywcze elementy na powierzchnię. Na południowym przylądku Afryki spotyka się z prądem Agulhas, napływającym od wschodu. Tu wody są jeszcze bogatsze. Tutejsze foki żyją na diecie z ryb i kałamarnic. W morzach łagodnego klimatu może ich być nawet więcej niż ryb. Kalmary składają swe kapsuły z jajami w ciepłym morskim piasku. Natomiast nieostrożne kalmary są przysmakiem ogończy, która może tam osiągać rozmiary do dwóch metrów. Z okazji posilenia się korzysta także krzywozębny tawrosz. Żarłacze białe żyją tylko w chłodnych morzach klimatu umiarkowanego, bo jedynie one są mu w stanie dostarczyć odpowiednią ilość pożywienia. Udając się w kierunku któregoś z biegunów, można napotkać jeszcze bogatsze morza. W duże bogactwa, po okresie zimy obfitują także morza, gdzie Archipelag Aleutów, biegnący na Zachód od Alaski, czyli u wrót morza Beringa. Gdy topnieje lód, gwałtowne prądy poruszają morskie wody, a dodając do tego wpływ słońca, mamy wyjątkowo produktywne połączenie. Na lato przybywa tam największa ilość ptaków na ziemi. Wzdłuż wybrzeży Kalifornii prądy morskie nieustannie wydobywają odżywcze składniki z dna morskiego na powierzchnię, bogate lasy olbrzymich wielkomorszczynów, rosnących w letnim słońcu. Ich plechy są wielkie jak trzypiętrowe budynki, a mogą przyrastać nawet pól metra dziennie. Zycie pośród tych glonów jest tak ciekawe, jak w naziemnych lasach, ale tutejsi mieszkańcy są nam mniej znani. Chwytniki są bardzo twarde, ale dla jeżowców nie stanowią większego problemu z uwagi na 5 zębów, które same się ostrzą i wymieniane są co pięć miesięcy. Jeżowce koszą olbrzymie obszary lasów wielkomorszczyna, tworząc wolne przestrzenie, zwane pustkowiami jeżowców, chociaż pustkowia to złe określenie: miliony bezkręgowców żyją tu na dnie, tutejszy, największy przerażający drapieżnik jest olbrzymi. Rozgwiazda gigantyczna ma metr średnicy i olbrzymi apetyt na wężowidła. Używa ramion do wyszukiwania ofiar. Dolarki piaskowe to rodzaj jeżowców. Kalifornijskie prądy działają sezonowo i na stosunkowo niewielką skalę.