Rowerzyści
Wiele osób zatrzymuje się w Szczawnicy właśnie po to, aby stąd wyruszać na wycieczki rowerowe po Pieninach. Turystyka rowerowa tak naprawdę dopiero się rozwija, a z każdym rokiem powstają nowe, ciekawe widokowo trasy rowerowe, dlatego też rowerzyści żadni przygód mają w Szczawnicy co robić i chętnie tu powracają. Ścieżki rowerowe mają tu bardzo różny stopień trudności, dlatego też nawet ci co rowerami na co dzień nie jeżdżą nie będą mieli problemu z ich pokonaniem. Poza tym nawet nie trzeba brać roweru z domu, gdyż w mieście jest bardzo dużo wypożyczalni tego sprzętu. Jednym z ciekawszych szlaków jest droga prowadząca ze Szczawnicy Wyżnej na Sewerynówkę. Trasa wiedzie przez dwie wspaniałe doliny, gdzie możemy podziwiać niesamowite widoki. Ten szlak oznakowany jest na czarno, a na jego przejechanie musimy wygospodarować cztery godziny. Ta trasa polecana jest dla zapalonych rowerzystów, gdyż jej długość wynosi około trzydziestu kilometrów. Ale znajdzie się także coś dla amatorów. Ośmiokilometrowa trasa prowadząca z dworca PKS do dzielnicy Bereśnik. Droga ta oznaczona jest barwą niebieską. Każdy kto przyjedzie do Szczawnicy chce zasmakować spływu Dunajcem słynnymi tratwami, które prowadzone są przez pienińskich flisaków. Takiej atrakcji poza Szczawnicą nie znajdziemy nigdzie na naszym kontynencie. Spływ Dunajcem organizowany jest już od dwóch wieków i nadal cieszy się niesłabnącą popularnością. To właśnie w tym miejscu rzeka stworzyła wąwóz, który zapiera dech w piersiach i nie ma innego sposobu na dokładne obejrzenie go, jak z łodzi flisackiej. Dlatego też każdy kto tu przyjedzie chce choć raz zobaczyć Pieniny z powierzchni wody wysłuchując przy tym ciekawych, czasem nawet wiejących grozom opowieści flisaków. Przy okazji spływu możemy wysłuchać również legend o słynnym Janosiku. Nim wybierzemy się na spływ warto jednak wiedzieć, że jest to możliwe tylko w sezonie wiosenno – jesiennym, czyli od maja do października. Podróż łodzią trwa około trzech godzin, a jedna tratwa może pomieścić około dziesięciu osób. Nie jest to tania przyjemność, ale warto wyskubać z portfela te kilkadziesiąt złotych.